Jutro lot do Mexico City. Po trzech latach, to kolejna samotna i
długa podróż w odkrywaniu świata. Przez dwa miesiące skupię
się tylko i wyłącznie na kilku społecznościach w Meksyku. Tym razem
będzie to stolica kraju i Jukatan. Rok temu wraz z Shu zaciekawiliśmy
się dwoma tematami. Jednak w ciągu tego czasu dużo się wydarzyło i
pojawiły się nowe możliwości. Jednak o tym po powrocie.
Najtrudniej było z wyborem sprzętu, ponieważ będę realizował
różne materiały, które wymagały ode mnie wielu przemyśleń
- jak je ugryźć?!
Do Meksyku postanowiłem wziąć do realizacji video i dźwięku Nikona D300s z obiektywem 10-24mm i mikroportami Sennheiser.
Natomiast do fotografii
D700 z obiektywami 28mm f/2.8, 35mm f/2.0, 50mm f/1.4 (wersja starsza) oraz 85mm f/1.8.
oraz
Sinar wielkoformatowy z obiektywem Nikon 135mm f/5.6, który
wymaga dodatkowo statywu i filmów (negatywy czarno-białe oraz
kolorowe slajdy).
Krystian
Bielatowicz polska poland fotografia blog photography zdjęcia
czarno-białe black and white reportaż fotoreportaż fotograf peru meksyk gwatemala guatemala podróże travel pozdróż